mam cukier

  • Start
    Start Tutaj znajdziesz wszystkie wpisy dostępne na stronie.
  • Kategorie
    Kategorie Wyświetla listę kategorii tego bloga.
  • Tagi
    Tagi Wyświetla listę słów kluczowych, które zostały wykorzystane na blogu.
  • Archiwum
    Archiwum Zawiera listę wpisów, które zostały utworzone wcześniej.
  • Login
    Login Formularz logowania

Bułgaria 2013

Dodane przez w w podróże
  • Rozmiar czcionki: Większa Mniejsza
  • Przeczytano: 4776
  • 4 komentarze
  • Subskrybuj zmiany
  • Drukuj

b2ap3_thumbnail_soz_0n.png

Podróż do Bułgarii zaczęliśmy od sprawdzenia czy nie potrzebujemy jakiś dodatkowych dokumentów. No i oczywiście że tak Uśmiech. Z uwagi na podróż samolotem (w bagażu podręcznym insulina i pozostały sprzęt, w tym igły) oraz ewentualną konieczność kontaktu z personelem medycznym na miejscu, lecieliśmy wyposażeni w zaświadczenie o cukrzycy Zuzi podpisane przez naszego pediatrę.

Jeśli kiedykolwiek byłoby ono wam potrzebne to możecie pobrać sobie jego wzór tutaj. Przed wyjazdem zakupiliśmy dwa pojemniki do przewożenia insuliny w niskiej temperaturze (etui FRIO - spisały się dobrze). Każdy diabetyk wie, że najważniejsza jest REDUNDANCJA Uśmiech. A więc wieźliśmy ze sobą podwójny zapas insuliny, wkłuć i sensorów w bagażu głównym i drugi taki sam w podręcznym. Nie jest to przesada - nasza znajoma dostała swoje zagubione walizki na 3 dni przed powrotem ze swojej miesięcznej wycieczki do Stanów... 

Uff. Wszystko doleciało w komplecie i w całości, nic się nie stłukło. 

Miejsce, w którym odpoczywaliśmy to Santa Marina - ośrodek z apartamentami zaraz pod Sozopolem, niedaleko Burgas. Nazwa ta brzmi dla nas nieco znajomo ale jej korzenie sięgają bardzo odległych czasów - pierwotna nazwa tego miasta to Sozopolis.

Można powiedzieć, że niczego tam nie brakuje, są restauracje, sklepy, kilka basenów, park linowy dla dzieci (raczej powyżej 9 roku życia). Dla każdego coś się znajdzie. Ciekawostka - wybierając się na jedną z plaż korzysta się z windy (ośrodek jest na zboczu, a plaża po drugiej stronie ulicy). A więc nie "windą do nieba" ale na plażę Uśmiech.

b2ap3_thumbnail_soz_41.png

Jeśli kiedykolwiek mieliście obawy, co z pływaniem przy cukrzycy, to niepotrzebnie. Nawet z pompą nie stanowi to żadnego problemu. Po śniadaniu zazwyczaj wybieraliśmy się na basen, który Zuzia uwielbiała i zacięcie pływała strzałką (efekt niedawno rozpoczętej nauki pływania). Oczywiście przed pływaniem odpinaliśmy jej pompę, blokując wkłucie standardową zatyczką. Nie było z tym żadnych kłopotów, podobnie jak z sensorem od CGM-a, który przez cały czas Zuzia miała przy ciele. Jeśli używacie CGM-a to należy jednak pamiętać, że jego zasięg jest ograniczony, i zwykle ponowne odczyty poziomu cukru są możliwe dopiero po ponownym przypięciu pompy po zakończeniu pływania. W przypadku rozwiązań Medtronika zdecydowanie polecamy mocowanie sensora za pomocą dwóch plastrów okluzyjnych - sensor jest wtedy przymocowany idealnie szczelnie i nie ma ryzyka "odmoknięcia".

No i tak to wyglądało...

b2ap3_thumbnail_soz_28.png

b2ap3_thumbnail_soz_23.png

b2ap3_thumbnail_soz_25.png

b2ap3_thumbnail_soz_27.png

b2ap3_thumbnail_soz_30_32.png

A to już stara, bardzo klimatyczna część Sozopolu.

b2ap3_thumbnail_soz_12a.png

b2ap3_thumbnail_soz_03a.png

b2ap3_thumbnail_soz_11.png

b2ap3_thumbnail_soz_09.pngb2ap3_thumbnail_soz_06a.pngb2ap3_thumbnail_soz_10.pngb2ap3_thumbnail_soz_05a.png

Oczywiście nie obyło się bez drobnych zakupów.

b2ap3_thumbnail_soz_42a.png

Czwartego dnia postanowiliśmy zrobić sobie wycieczkę do Nesebyru, jeszcze bardziej malowniczego i klimatycznego miejsca (niestety nie tą łodzią którą widać na zdjęciu Puszcza oczko).

b2ap3_thumbnail_soz_43.png

b2ap3_thumbnail_soz_13.png

b2ap3_thumbnail_soz_14a.png

b2ap3_thumbnail_soz_15.png

b2ap3_thumbnail_soz_18a.pngb2ap3_thumbnail_soz_16.png

b2ap3_thumbnail_soz_45_20130909-152213_1.png

b2ap3_thumbnail_soz_44_20130909-152152_1.png

W drodze powrotnej wstąpiliśmy do pobliskiego Aquaparku. Jest naprawdę spory, z mnóstwem atrakcji wodnych. Zuzi szalenie spodobało się zjeżdzanie rurą na pontonie, oczywiście razem z tatą, choć na zdjęciu nie jest to takie oczywiste Uśmiech.

b2ap3_thumbnail_soz_46a.png

b2ap3_thumbnail_soz_47.png

Szóstego dnia czekała nas długa wycieczka do Varny, do delfinarium. Przejazd trwał 2,5 godziny wypożyczonym samochodem, ale zdecydowanie było warto, zwłaszcza, że był to nasz pierwszy kontakt z tymi przemiłymi i inteligentymi zwierzętami. Delfin na zdjęciu poniżej był w stanie płynąć z tą małą piłką na czubku "nosa" Zdziwienie.

b2ap3_thumbnail_soz_37.png

b2ap3_thumbnail_soz_39.png

Na inne atrakcje Varny niestety zabrakło nam czasu, ale zdecydowanie warto tu wrócić.

b2ap3_thumbnail_soz_36.png

b2ap3_thumbnail_soz_49.png

Przez cały czas pobytu w Bułgarii mieliśmy ciepło, ale nie za gorąco, lekki wiatr i rześkie powietrze wieczorem. Chmura, która pojawiła się na niebie po kilku dniach była naprawdę wielkim wydarzeniem Uśmiech. Przyjemny klimat i pogoda, dobre jedzenie, słowem wspaniale. Czuliśmy się tam bardzo dobrze. Nie mieliśmy problemów z utrzymaniem cukrów w ryzach pomimo codziennej gałki lodów. Najlepszym i sprawdzonym wcześniej rozwiązaniem do ustalania wielkości posiłków dla Zuzi okazała się waga turystyczna, o której oczywiście nie możecie zapomnieć. 

Do Bułgari na pewno jeszcze wrócimy. 

Oceń ten wpis:

Komentarze

  • KK czwartek, 12 wrzesień 2013

    Chciałabym zapytać o te "pojemniki do przewożenia insuliny w niskiej temperaturze". Ja zwykle wożę insulinę w torbie termicznej albo w klimatyzowanym schowku, jeśli podróżuję samochodem. Takich pojemników na rynku nie znalazłam.

    A najbardziej pierwotna nazwa Sozopolu to Apolonia ;)

  • Bożena Garbińska czwartek, 12 wrzesień 2013

    My korzystaliśmy z etui firmy FRIO. Można je kupić na http://www.etuifrio.pl/

  • Marta wtorek, 04 luty 2014

    Ja przejechałam autostopem prawię całą Europę również używając etui FRIO- idealne na wszelkie podróże, także te bez dostępu do lodówki przez dłuższy czas.
    Pozdrawiam i zapraszam na mojego bloga o cukrzycy, podróżach i całej reszcie:
    http://slodkiepodroze.blogspot.com

    Odpowiedz Anuluj
  • Bożena Garbińska wtorek, 04 luty 2014

    Dziękuję za informację, bardzo chętnie go poczytam :)

Zostaw komentarz

Gość środa, 20 wrzesień 2017

Instagram

Kategorie

nauka (100)
u nas (71)
podróże (33)
kuchnia (270)
desery (86)
zupy (19)
do chleba (15)
przekąski (15)
przystawki (15)
ludzie (3)

Zaloguj się