mam cukier

  • Start
    Start Tutaj znajdziesz wszystkie wpisy dostępne na stronie.
  • Kategorie
    Kategorie Wyświetla listę kategorii tego bloga.
  • Tagi
    Tagi Wyświetla listę słów kluczowych, które zostały wykorzystane na blogu.
  • Archiwum
    Archiwum Zawiera listę wpisów, które zostały utworzone wcześniej.
  • Login
    Login Formularz logowania

Od pieska z gwizdkiem

Dodane przez w w u nas
  • Rozmiar czcionki: Większa Mniejsza
  • Przeczytano: 3597
  • 0 komentarze
  • Subskrybuj zmiany
  • Drukuj

Jak się zaczęła przygoda Zuzi z muzyką? Od pieska z gwizdkiem. Naprawdę. Jak była małym szkrabem to dostała w prezencie pieska, który chodził jak się na niego zagwizdało. Zuzia potrafiła wydać z siebie taki dźwięk (bo nie było to gwizdanie), który uruchamiał tego pieska. To nam dało trochę do myślenia. No ale przecież każdy rodzić uważa swoje dziecko za cudowne, najzdolniejsze i najpiękniesze.

Postanowiliśmy więc zweryfikować ten nasz zachwyt i poszukaliśmy muzyka, który przesłuchał Zuzię i stwierdził, że ma słuch absolutny. No to już byliśmy mega dumni. Znaleźliśmy nauczycielkę, Panią Urszulę Kulczyk, do której Zuzia chodziła co sobotę przez pierwszy rok szkoły podstawowej (do której poszła jako sześciolatek) na półgodzinne spotkania. To był jej pierwszy kontakt z fortepianem. Z tego okresu (sprzed ponad roku) pochodzi to nagranie ... a Pani Ula jest obecnie nauczycielem Zuzi w szkole muzycznej.

 

Oceń ten wpis:

Komentarze

  • Umieść swój komentarz jako pierwszy!

Zostaw komentarz

Gość sobota, 25 listopad 2017

Instagram

Kategorie

nauka (102)
u nas (71)
podróże (36)
kuchnia (276)
desery (92)
zupy (19)
przekąski (15)
przystawki (15)
do chleba (15)
ludzie (3)

Zaloguj się