mam cukier

  • Start
    Start Tutaj znajdziesz wszystkie wpisy dostępne na stronie.
  • Kategorie
    Kategorie Wyświetla listę kategorii tego bloga.
  • Tagi
    Tagi Wyświetla listę słów kluczowych, które zostały wykorzystane na blogu.
  • Archiwum
    Archiwum Zawiera listę wpisów, które zostały utworzone wcześniej.
  • Login
    Login Formularz logowania

Rajd, czyli wycieczka bez rodzica

Dodane przez w w u nas
  • Rozmiar czcionki: Większa Mniejsza
  • Przeczytano: 3127
  • 1 komentarz
  • Subskrybuj zmiany
  • Drukuj

b2ap3_thumbnail_rajd.pngZuzia pojechała ze szkołą na rajd. Tym razem bez nas. Jak było?

Zacznę od przygotowań. Rajd, wiadomo - pieczenie kiełbasek, do tego chleb i ketchup - na prośbę Zuzi wszystko miało być zwyczajne, nie chciała się tutaj wyróżniać razowym chlebem, itp. Wiecie jak to jest. Była więc śląska kiełbasa i zwykły chleb. Każdą kiełbaskę zapakowaliśmy osobno z opisem bolusa i każdą kromkę chleba.

Rajd to też marsz - miał trwać około godziny - i bieganie po polanie. Postanowiliśmy zmniejszyć Zuzi bazę do 50% na cały czas trwania wycieczki. Procent był "na oko". Nie było pewności, że to wystarczy. Woleliśmy jednak, żeby był cukier trochę wyższy niż za niski.

No i oczywiście to co standardowo ma przy sobie - cukierek na podwyższenie cukru, glukoza, glukometr, koniecznie telefon.

Jak było? Przez całą drogę marszu cukier nie przekroczył 150, ani też nie był za niski. Zuzia poradziła sobie z podawaniem insuliny. Nie zadzwoniła ani razu przez całą wycieczkę.

 

Ps. Mała próba samodzielności zakończyła się powodzeniem. Bardzo się tym cieszyliśmy Uśmiech.

Informacje o funkcjach pompy Minimed 640G, której Zuzia obecnie używa, znajdziecie tutaj.

 

 

 

Oceń ten wpis:

Komentarze

  • agnieszka piątek, 16 październik 2015

    Moja córka, uwielbia szkolne rajdy i tak samo opisuję jej poszczególne produkty przygotowane do zjedzenia. Podobnie jak Państwa córka, nie chce się wyróżniać więc jest i zwykły chleb i zwykła kiełbaska. NIestety pompę ma tylko medtronica 715, więc nie mam możliwości podejrzenia jak to z cukrami bywało podczas rajdu. Opieram się wyłącznie na pomiarach które córka przypomni sobie zrobić :) Ale jej radość z tego że może iść z innymi na rajd jest tak ogromna, że pomimo mojego strachu, nigdy jej nie zabraniam i próbuję się troszkę wyluzować i nie obciążać jej moim strachem. Pozdrawiam

Zostaw komentarz

Gość sobota, 25 listopad 2017

Instagram

Kategorie

nauka (102)
u nas (71)
podróże (36)
kuchnia (276)
desery (92)
zupy (19)
przekąski (15)
przystawki (15)
do chleba (15)
ludzie (3)

Zaloguj się