mam cukier

  • Start
    Start Tutaj znajdziesz wszystkie wpisy dostępne na stronie.
  • Kategorie
    Kategorie Wyświetla listę kategorii tego bloga.
  • Tagi
    Tagi Wyświetla listę słów kluczowych, które zostały wykorzystane na blogu.
  • Archiwum
    Archiwum Zawiera listę wpisów, które zostały utworzone wcześniej.
  • Login
    Login Formularz logowania

podróże

Z penami czy pompami, czy bliskie czy dalekie zawsze są wyzwaniem i wymagają przygotowań. Chcemy Wam pokazać jak sobie z tym radzimy.

b2ap3_thumbnail_tf_0.png

Drugi dzień zwiedzania rozpoczęliśmy od Parku Narodowego Timanfaya. Dojechaliśmy tam samochodem i na miejscu wsiedliśmy do autobusu, który obwozi turystów po terenie parku. Widoki - pewnie nie jednemu kojarzą się raczej z inną planetą - kratery, poszarpane obszary zastygłej lawy, wśród której można spotkać nieliczne kępki zieleni. Potem obejrzeliśmy salinas de Janubio - największe i funkcjonujące do dnia dzisiejszego solanki na Lanzarote. Jadąc wybrzeżem przystanęliśmy zobaczyć los Hervideros, czyli wrzące wybrzeża, gdzie Zuzia zbierała kamyki, z fragmentami oliwinu (tak myślę) i jadące dalej na północ dotarliśmy do el Golfo - zamknięta laguna o szmaragdowozielonym kolorze, przy częściowo zawalonym wulkanie. Jadąc do ostatniego punktu, który chcieliśmy zobaczyć tego dnia oglądaliśmy winnice - krzaki winorośli sadzone  zagłębieniach otoczone kamiennymi murkami w kształcie podkowy. A ostatnie miejsce, do którego jechaliśmy tego dnia warte jest osobnego postu.

Przeczytano: 3975
Oceń ten wpis:

b2ap3_thumbnail_jda_6_t_20140305-232543_1.png

Po obejrzeniu kaktusów udaliśmy się do Jameos del Agua (ponownie projekt Cesara Manrique'a), a w środku między innymi kraby albinosy, potem zwiedziliśmy jaskinie Cueva de los Verdes - z zaskakującą niespodzianką na końcu (ale nie powiemy jaką, żeby każdy mógł jej doświadczyć). W sali koncertowej mieliśmy przyjemność (pewnie jako jedni z nielicznych turystów, posłuchać gry na pianinie - w naszej grupie był niemiecki muzyk jazzowy. Na koniec dnia wjechaliśmy na punkt widokowy Mirador del Rio (i tu znów projekt Cesara Manrique'a) z przepięknym widokiem na La Graciosę.

Przeczytano: 3884
Oceń ten wpis:

Dodane przez w w podróże

b2ap3_thumbnail_jdc_1.png

Jedno z pierwszych miejsc, które odwiedziliśmy na Lanzarote to Jardin de Cactus. Jedno z dzieł Cesara Manrique'a. Ogród jest przepiękny.

Przeczytano: 4490
Oceń ten wpis:

Dodane przez w w podróże

b2ap3_thumbnail_kw_0_n.png

Przeczytano: 3759
Oceń ten wpis:

Dodane przez w w podróże

b2ap3_thumbnail_bombka_10_n2_20140119-190911_1.png

Fabryka ozdób choinkowych w Złotoryi produkuje bombki od 1953 roku. Zapraszam do zajrzenia na stronę internetową fabryki, dział produkty. Po obejrzeniu wszystkich możliwości fabryki , a właściwie to ludzi pracujących w tej fabryce, zrobiłam ŁAŁ. Są po prostu piękne, no i oczywiście SZKLANE. Zwiedzając fabrykę widzieliśmy tylko część możliwości.

Przeczytano: 4398
Oceń ten wpis:

Instagram

Kategorie

nauka (102)
u nas (71)
podróże (36)
kuchnia (276)
desery (92)
zupy (19)
przekąski (15)
przystawki (15)
do chleba (15)
ludzie (3)

Zaloguj się